| ||||||
niedziela, 21 października 2007
poniedziałek, 15 października 2007
KLIKAJCIE!!!
PROSZĘ WSZYSTKICH, KTÓRZY ODWIEDZAJĄ TEN BLOG O KLIKNIĘCIE NA REKLAMY
NA DOLE. NIC WIĘCEJ NIE MUSICIE ROBIĆ. WIELKIE DZIĘKI DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY KLIKNĘLI NA TE REKLAMY!!!!
NA DOLE. NIC WIĘCEJ NIE MUSICIE ROBIĆ. WIELKIE DZIĘKI DLA WSZYSTKICH, KTÓRZY KLIKNĘLI NA TE REKLAMY!!!!
niedziela, 14 października 2007
Brawo Ebi!!!

Polska wygrała 3:1 (0:1) z Kazachstanem w meczu grupy A eliminacji mistrzostw Europy 2008. Klasycznego hat tricka w dziewięć minut w tym meczu ustrzelił Euzebiusz Smolarek! Ebi ma na koncie już siedem goli w eliminacjach. Polska z 24 punktami na koncie prowadzi w grupie A i o cztery punkty wyprzedza Portugalię i Finlandię. Do końca eliminacji zostały nam dwa mecze - z Belgią 17 listopada (u siebie) i Serbią 21 listopada (wyjazd). Jeśli biało-czerwoni wygrają mecz z Belgią to bez względu na inne wyniki zapewnią sobie historyczny awans do finałów ME.
Mimo wysokich cen biletów (od 50 do 400 złotych) i przenikliwego zimna na trybunach warszawskiego obiektu zasiadł komplet 13 tys. kibiców, którzy nie mieli wątpliwości, że "biało-czerwoni" powiększą swój dorobek o trzy punkty. Chóralnie odśpiewali Mazurka Dąbrowskiego, uczcili minutą ciszy pamięć zmarłego we wtorek ojca reprezentanta Polski Marcina Wasilewskiego i od pierwszego gwizdka norweskiego arbitra zagrzewali do walki swoich ulubieńców licząc na efektowną wygraną. Czytaj dalej REKLAMA Polacy zaczęli mecz od natarcia na bramkę rywali. Kilkakrotnie zrobiło się gorąco w polu karnym Kazachstanu, ale brakowało szczęścia w wykończeniu akcji. Polacy wyraźnie przeważali - brakowało tylko bramki... W 20. minucie sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i gola strzelili Kazachowie. Wystarczyła chwila dekoncentracji naszych obrońców i niepilnowany Dmitrij Biakow wykorzystał podanie z prawej strony od Rusłana Baltijewa, i w dogodnej sytuacji pokonał Artura Boruca. Po stracie bramki nasi jeszcze bardziej przycisnęli Kazachów, ale wciąż nie potrafili skierować piłki do siatki. Dobrej okazji nie wykorzystał m.in. Marek Saganowski, który o ułamek sekundy spóźnił się z dobitką po tym jak bramkarz odbił strzał Wojciecha Łobodzińskiego. Do wyrównania nie doprowadził także Jacek Krzynówek, który wziął ciężar gry na siebie. W 38. minucie lider naszej reprezentacji oddał potężny strzał zza pola karnego, ale Dawid Łorija świetnie obronił. Kazachowie skupili się przede wszystkim na defensywie licząc na kontry. Goście umiejętnie się bronili i dowieźli prowadzenie do przerwy. Selekcjoner Leo Beenhakker w przerwie dokonał dwóch zmian. Michała Żewłakowa, który jeszcze przed przerwą sygnalizował, że musi opuścić boisko zmienił Marcin Wasilewski, a Marka Saganowskiego zastąpił Maciej Żurawski. Druga połowa zaczęła się tak samo jak pierwsza - od szybkich ataków Polaków. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy nastąpiła poważna awaria oświetlenia na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Gra została przerwana, a piłkarze obu zespołów szybko zbiegli do szatni. Po pięciu minutach jupitery rozbłysły na nowo, choć nie wszystkie jednocześnie i nie z całą mocą. Oczekiwanie na wznowienie gry trwało pół godziny, a ostateczną decyzję o kontynuowaniu meczu podjął delegat UEFA z Rumunii Cornel Cristian Biovolaru. Gdyby okazało się to niemożliwe w sobotę, spotkanie dokończone zostałoby w niedzielę, przy świetle dziennym. W 56. minucie podanie na lewą stronę pola karnego dostał Euzebiusz Smolarek, wyczekał bramkarza rywali i pewnym strzałem z 16 metrów zdobył wyrównującą bramkę. Napór Polaków trwał co dało efekt w 64. minucie - po rzucie rożnym piłkę w polu karnym dostał Smolarek i pewnym strzałem wyprowadził Polskę na prowadzenie. Minutę później było już 3:1, a klasycznego hat tricka skompletował Euzebiusz Smolarek! Było to siódme trafienie naszego napastnika w eliminacjach. Po trzech golach Smolarka podopieczni Leo Beenhakkera przejęli pełną kontrolę nad meczem. Długo utrzymywali się przy piłce, a także groźnie atakowali. Polacy mogli podwyższyć prowadzenie, ale piłka nie wpadła już do siatki Kazachów. W 79. minucie na boisku pojawił się Kamil Kosowski.
Polska - Kazachstan 3:1 (0:1) Bramki: Euzebiusz Smolarek - trzy (56, 64, 65), - Dmitrij Biakow (20) Żółta kartka - Siergiej Łarin Sędziował Espen Berntsen (Norwegia). Widzów: 13 000.
Polska: Artur Boruc - Michał Żewłakow (46 - Marcin Wasilewski), Jacek Bąk, Mariusz Jop, Grzegorz Bronowicki - Wojciech Łobodziński (79 - Kamil Kosowski), Dariusz Dudka, Mariusz Lewandowski, Jacek Krzynówek - Euzebiusz Smolarek, Marek Saganowski (46 - Maciej Żurawski).
Kazachstan: Dawid Łorija; Dmitrij Liapkin, Aleksandr Kuczma, Samat Smakow, Kajrat Nurdauletow; Siergiej Skorych (80-Andriej Karpowicz), Rusłan Bałtijew, Siergiej Łarin (72-Murat Sujumagambetow), Nurboł Żumaskalijew; Siergiej Ostapienko, Dmitrij Biakow (84-Kairat Aszirbekow)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
